Twarzą w twarz z maskami Hayona

Twarzą w twarz z maskami Hayona

Jamie Hayon. Jedyny w swoim rodzaju. Powiedzieć o nim „projektant” to zdecydowanie za mało. Nawet określenie „gwiazda światowego dizajnu” nie starcza, nie oddaje charakteru jego twórczości, całego tego wulkanu fantazji, ekspresji, form, kolorów i treści. Nic dziwnego, ze tygodnik Time okrzyknął go jednym z najważniejszych kreatorów współczesności.

Podczas ubiegłorocznej edycji LDF hiszpański projektant tak zachwycił się Łodzią, Centralnym Muzeum Włókiennictwa i wielką wystawą Magdaleny Abakanowicz, że aż postanowił  tu wrócić i zadziałać artystycznie. Efektem jest cudowna instalacja Masquemask. 

Na wernisażu Jamie Hayon dowcipnie stwierdził, że maski są obecne w każdej kulturze, tak jak ziarnka ryżu w każdej kuchni – od suschi po paellę. A bardziej serio: przyznaje, że to dla niego tajemniczy i fascynujący temat.

Maski Hayona zostały wykonane z wełnianej przędzy przez białostocką Angellę. Zarówna nietypowa kolorystyka (trzeba było specjalnie wybarwiać przędzę) oraz kształty (ręczne wykończenie) były dla fabryki wielkim wyzwaniem (brawa za odwagę!), ale udało się.

fot. Aleksandra Pawłowska dla LDF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *