Pożegnanie mistrza

Pożegnanie mistrza

Odszedł Zbigniew Horbowy. Smutek, smutek, smutek.

A jeszcze niedawno gościł nas u siebie w pracowni we Wrocławiu. Od progu pytał „Kawa, herbata, czy coś do picia?”.

Piliśmy oczywiście z jego szkieł.

Najbardziej lubił projektować kieliszki. Mówił, że to trudne zadanie, bo ani forma ani kolor nie powinny dewastować urody trunku.

Toast za Profesora!

fot. Marcin Koniak

 

53680cookie-checkPożegnanie mistrza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *