Muza Picassa

Muza Picassa

Kto ogląda serial „Geniusz: Picasso” ręka do góry! Przewidywalny, jak to serial biograficzny, ale i tak daje radę. A że Picasso geniuszem był, to fakt. Stała wystawa jego prac w berlińskim Muzeum Berggruen jest naprawdę wspaniała, i niedaleko, za miedzą. Warto się przekonać na własne oczy. Sporo miejsca zajmują tu oczywiście portrety ukochanych i muz artysty, które wyznaczają często koleje przystanki w ewolucji jego stylu. Moja ulubiona Dora Maar jest dobrze reprezentowana.

Portret, na którym Dora Maar ma pomalowane na zielono paznokcie, wisiał w jej paryskim mieszkaniu przy rue de Savoie 6 w centralnym miejscu, nad kominkiem w saloniku. Zawsze była dumna ze smukłych dłoni, lubiła się fotografować tak, żeby było je widać, często wykorzystywała je jako element swoich surrealistycznych fotomontaży, jak w tym, gdzie kobieca dłoń wysuwa się z muszli. Picasso uwielbiał malować dłonie Dory. Zachwycił się jej rękoma, już przy ich pierwszym spotkaniu w styczniu 1936 roku. Zafascynowany przyglądał się ryzykownej korridzie, którą rozegrała przed nim na marmurowym blacie stolika w paryskiej Cafée des Deux Magots. Prawa dłoń leżała nieruchomo, a w lewej, bo Dora była leworęczna, w zastraszającym tempie migał nóż, którym uderzała pomiędzy rozcapierzone palce. Czarną siatkową rękawiczkę, którą wtedy ściągnął z jej prawej dłoni, zachował do końca życia. Była wyszywana w drobne różyczki i usiana plamkami krwi Dory.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *