Intymnie

Intymnie

Mistrz lustrzanych odbić, scen w zaciszu buduarów, sypialni, saloników. W twórczości Pierre`a Bonnarda kobieta we wnętrzu, a nawet samo wnętrze nabrały znaczenia, zostały nobilitowane do rangi tematu godnego malarstwa. Sposób ujęcia – nieoficjalny, intymny, wprowadza widza w cudze życia, pozwala podejrzeć kobietę zza uchylonych drzwi.

Najwspanialszy opisy malarstwa intymistów daje oczywiście Marcel Proust portretując Bonnarda pod postacią malarza Elstira.  Pani Verdurin Prousta to  legendarna Misia Sert – muza, egeria, modelka i mecanaska wielu artystów, w tym także Bonnarda.

Od niej jakoby wywodzi się pomysł owego czesania, pomysł, co następnie miał przynieść artyście rozgłos, pomysł na tym w ogólności polegający, by namalować kobietę nie w momencie dla niej reprezentacyjnym, ale przyłapaną w intymnej chwili życia codziennego.

– Powiadałam mu: >Ależ, u kobiety, która się czesze, ociera sobie twarz, rozgrzewa nogi myśląc, ze nikt jej nie podpatruje, dostrzeże pan niezliczone mnóstwo interesujących ruchów, ruchów o wdzięku godnym, bez przesady, Leonarda<. (Marcel Proust „W poszukiwaniu straconego czasu”, tom 7 „Czas odnaleziony”).

Te wszystkie kobiece pozy, ruchy, różnorodność faktur materiałów bielizny i peniuarów, tapet, pościeli, cudowności światła, można teraz podziwiać na wystawie artysty w paryskim Musée d’Orsay. Dla niego intymnie znaczyło najpiękniej,  z czułością, z niesamowitą wrażliwością na otoczenie.

Pierre Bonnard. Peindre l’Arcadie

Musée d’Orsay, do 19 lipca 2015

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *