Cud widzenia

Cud widzenia

Błyski światła słonecznego odbitego w tysiącach kawałków lustra, którymi wyłożone są budynki oficyny przy ul. Piotrkowskiej 3, oczarowują. Dzisiaj w Łodzi był piękny dzień. Jesień jak w Madrycie, żaden tam szary, polski październik. Ale przy szarej, deszczowej pogodzie, też pójdziemy popatrzeć na oklejone lustrzaną mozaiką budynki. I o to oczarowanie i cud widzenia przede wszystkim chodzi Joannie Rajkowskiej. Lustrzana instalacja to swego rodzaju prezent dla córki Róży.

rajkowska_lodz_fot_dzieki_uprzejmosci_artystyki

Po facebookowym apelu, który artystka zamieściła w 2012 roku, wiadomo było, że 9 -miesięczna wówczas dziewczynka  ma nowotwór obu oczu – retinoblastomę. Były aukcje dzieł sztuki, mające na celu zbiórkę pieniędzy na leczenie za granicą. Udało się i Róża widzi. W kontekście tej historii praca Rajkowskiej nabiera zupełnie innego wymiaru. Ale efekt jest prosty – oczarowanie, radość patrzenia, zachwyt.
W materiałach prasowych podano: Architektoniczna skóra, jaką obrosły oficyny przy Hotelu Polskim to nic innego jak siatkówka, światłoczuły instrument, w jaką wyposażone są oczy. Tak więc oczy widza widzą tak naprawdę same siebie. Fakt, że przesunięcie się o milimetr generuje zupełnie inne odbicie w lustrzanej mozaice relatywizuje pojęcie obrazu, sprawia, że oczywistym staje się fakt naszej zależności od możliwości oka, punktu odniesienia, możliwej perspektywy.

Wernisaż był wczoraj. Dzisiaj brama przy ul. Piotrkowskiej 3 była zasłonięta paździerzem, trzeba było pójść zobaczyć Pasaż róży od ul. Zachodniej. I był zachód słońca na Zachodniej.

Trudno było zrobić dobre zdjęcie, dlatego fot. materiały promocyjne.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *