Sandał typu gdynka

Sandał typu gdynka

Jezu, co to jest ta „gdynka”? Otóż „cechą charakterystyczną obuwia letniego typu >gdynki< jest otwarta pięta i czubek. Daje to stopie dużo powietrza. Obcas klinowy z drewna może być różnej wysokości w granicach 12-30 mm; ostatnio stwierdzono, że upodobania odbiorców idą w kierunku niższych obcasów klinowych” (W. Marek, Obuwie i galanteria, z cyklu IWP Nowe wzornictwo przemysłowe, wyd. Sztuka, Warszawa 1954).

Bez obaw, to doniesienia sprzed ponad półwiecza. Wspomniane „gdynki” można teraz zobaczyć na wystawie zdjęć Marii Chrząszczowej w Fundacji Archeologia Fotografii. Ciekawostka, że Chrząszczowa, którą znamy przede wszystkim jako fotografkę architektury, świetną dokumentalistkę zrujnowanej Warszawy po 1945 roku, tym razem udokumentowała na fotografiach całą serię prototypów obuwia i galanterii powstałą w IWP w 1954 roku.

Projektantki Wanda Piechal, Maria Serafin i Ewa Zielińska dołożyły starań, żeby buty i torby były ładne i wygodne, ale także, żeby do ich produkcji wykorzystać jak najmniej „cennych” surowców, za to zgodnie z dyrektywą starały się zrobić coś fajnego z surowców naturalnych. I choć te wzory nie są specjalnie „paryskie” to jednak nie można powiedzieć, że to tylko taki tam siermiężny dizajn, bo tak wcale to nie wyglądało – było nawet całkiem nowocześnie.

Ale na „gdynki” to trzeba popatrzeć z przymrużeniem oka i lekką ulgą, że nie trzeba po nie stać w kolejkach.. Inna sprawa, że te projekty nie wyszły poza fazę prototypu. No i widać, jak mody, także te materiałowe, się zmieniają – wtedy filc jakoś nie zrobił kariery… Tęsknota za prawdziwą skórą była zbyt silna .

Moment prywatnych zachwytów: sznurowane kamaszki  na pierwszym zdjęciu są absolutnie cudowne i można zacząć o nich śnić! Może jacyś sprytni szewcy sięgną po stare wzory IWP? Tylko, gdzie ci szewcy????

Wystawę można oglądać do 21 września.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *