Ekran do wyświetlania myśli

Ekran do wyświetlania myśli

„Teraz jest dobry moment na przypomnienie Erny – mówi kuratorka Basia Piwowarska – na przypominanie artystów pomijanych, zapomnianych, bo pamięć jest przywracana, jest co raz więcej opracowań”.
Dwa lata temu była przygrywka – Dorota Jarecka i Barbara Piwowarska pokazały sztukę Erny Rosenstein na wystawie „Mogę powtarzać tylko nieświadomie”, zorganizowanej w warszawskiej Fundacji Galerii Foksal i Instytucie Awangardy. Ciekawie było zwłaszcza zobaczyć liczne obiekty – przedmioty dziwadła bliskie myśleniu surrealistów.


Pokazując rzeczy z pracowni artystki pokazały kawałek jej świata. Teraz w poznańskiej galerii Art Station prezentują pełny przegląd twórczości Rosenstein (m.in. liczne obrazy i rysunki ściągnięte z muzeów i prywatnych kolekcji). Zestawiają je z pracami współczesnych artystów i na nowo definiują Ernę.
Widać, że jej językiem był surrealizm, awangarda. „ Ekran do wyświetlania myśli istnieje od lat – mówiła – i jest nim właśnie malarstwo”. Związana od lat 30. z Grupą Krakowską, przez historyków i badaczy spychana była raczej na margines, traktowana drugorzędnie przy Kantorze czy Sternie. Jej twórczość naznaczona tragiczną śmiercią rodziców, którzy niemal na jej oczach zostali zamordowani przez bandytę, opowiada o tej traumie. Ale nigdy nie nachalnie.

Kuratorski duet, Piwowarska i Jarecka, pokazuje mocną Ernę, która za pomocą sztuki konstruowała swoją tożsamość. Zwracają też uwagę na feministyczny aspekt jej twórczości. W jej obrazach i rysunkach powraca wątek cielesności, biologiczności – pojawiają się rozkwitające kwiaty przypominające wewnętrzne organy, macice, pulsujące naczynia krwionośne, ale też maszynę. Są delikatne i drapieżne zarazem.
Erna Rosenstein. Organizm
18.05 – 01.09. 2013
galeria Art Stations, Poznań, Stary Browar
Kuratorki: Dorota Jarecka, Barbara Piwowarska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *